Tychy: Cukierek albo psikus? Bezpieczeństwo dzieci podczas Halloween
W Tychach zabawa związana z Halloween w niektórych miejscach przerodziła się w akty wandalizmu. Jak poinformował rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Tychach, 31 października funkcjonariusze interweniowali trzykrotnie w sprawie zgłoszonych zniszczeń.
Najważniejsze informacje:
- Policja odnotowała 3 interwencje związane z aktami wandalizmu 31 października.
- Na kilku posesjach pojawiły się zniszczenia: rzucanie jajkami, pianka do golenia, wulgarne napisy i rysunki.
- Mieszkańcy zgłaszają, że nie wszystkie podobne incydenty były raportowane; kilka spraw pozostało bez zgłoszenia.
Halloween między zabawą a przekroczeniem granic
Halloween w Polsce od kilkunastu lat zyskuje na popularności. To przede wszystkim rozrywka: przebrania, dekoracje, odwiedziny dzieci z hasłem „cukierek albo psikus”. W tym roku jednak część uczestników przekroczyła granice dobrego smaku i zaczęła uszkadzać mienie mieszkańców.
Co się wydarzyło — interwencje policji
Rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Tychach podał konkretne przypadki zgłoszeń. Funkcjonariusze reagowali na trzy zdarzenia związane z aktami wandalizmu.
| Lokalizacja | Opis zdarzenia | Zgłoszona liczba osób |
|---|---|---|
| ul. Konfederatów Barskich | Rzucono jajkiem w okno balkonowe | — |
| aleja Piłsudskiego | Drzwi wysmarowano pianką do golenia i obrzucono jajkami | kilkunastu |
| ul. Czereśniowa | Obrzucenie jajkami okna posesji | 4 |
Głos mieszkańców
Mieszkanka Czułowa opisała swój przykry incydent. „Pojechałam na zakupy, a w domu został mój syn. Poprosiłam go, żeby przekazał dzieciom, które zapukają do drzwi, żeby przyszły nieco później, gdy wrócę ze słodyczami. W kilku przypadkach to zadziałało, ale po jednej z wizyt nasza posesja została obrzucona jajkami, a na chodniku przed wejściem ktoś wymalował kredą obsceniczne rysunki. Była to grupa młodzieży w wieku około 14–15 lat. Podobny los spotkał sąsiada. U niego na drzwiach ktoś sprayem namalował wulgarne symbole” — relacjonuje kobieta.
Nie wszyscy zdecydowali się zgłaszać drobne szkody. „Nie zgłosiliśmy sprawy, bo szkoda była niewielka, ale przykro nam, że święto, które powinno być okazją do dobrej zabawy, przeradza się w akty wandalizmu” — dodaje mieszkanka Czułowa.
Wnioski i reakcje
Z relacji policji i mieszkańców wynika, że opisane zdarzenia to tylko część problemu — podobnych incydentów mogło być więcej, choć nie wszystkie zostały zgłoszone. Dla części społeczności takie wydarzenia potwierdzają obawy przed komercyjnymi i obcymi kulturowo formami świętowania.
Apel o zachowanie umiaru pada zarówno ze strony mieszkańców, jak i lokalnych służb. Przypomina on, że rozrywka nie powinna oznaczać naruszania cudzej własności ani narażania innych na dyskomfort.




Komentarze (0)