REKLAMA

Tychy: Dlaczego apetyt rośnie przy zmęczeniu i jak go opanować

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Dawid Wiekiera wraca z 32. Letniej Uniwersjady z czterema medalami, a satysfakcja miesza się u niego z refleksją nad wysiłkiem i zmęczeniem. Wychowanek Miejskiego Ośrodka Sportu Młodzieżowego w Tychach i Młodzieżowego Klubu Pływackiego Wodnik 29 Tychy opowiedział Piotrowi Podsiadłemu o emocjach po turnieju, organizacji imprezy oraz planach na przyszłość.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Cztery medale zdobyte podczas jednego turnieju.
  • Próbne złamanie bariery 1:00 na dystansie 100 metrów – cel osiągnięty.
  • Łącznie około 15 startów w trakcie imprezy, co zwiększyło zmęczenie, ale i apetyt na kolejne sukcesy.

Medale i niespodziewane zaskoczenie

Wiekiera przyznaje, że jechał do Niemiec świadomy dobrej formy i oczekiwań co do wysokich miejsc. Jednak sama liczba wyróżnień była dla niego pozytywnym zaskoczeniem – zdobył medal na każdym dystansie stylem klasycznym, łącznie cztery krążki. Najwięcej emocji dał mu wynik na 100 metrów, gdzie celem było zbliżenie się do minuty i próba jej złamania. Udało się. To dało mu dużo satysfakcji.

Trudny finał na 50 metrów

Najtrudniejszy był dla niego wyścig na 50 metrów. To konkurencja, w której czuje się najmniej komfortowo, a dodatkowo start odbył się pod koniec turnieju. W sumie, łącznie z eliminacjami i startami sztafetowymi, Wiekiera miał około 15 startów. Stopień zmęczenia rósł z każdym kolejnym występem. Rosła też jednak determinacja i apetyt na kolejne dobre rezultaty.

Organizacja imprezy i warunki do startów

Zdaniem zawodnika Uniwersjada była bardzo dobrze zorganizowana, choć różniła się od poprzedniej edycji. Wcześniej uczestnicy byli skoncentrowani w wiosce uniwersjadowej. Tym razem każdy miał oddzielne zakwaterowanie. Wiekiera podkreślał, że hotel był dosłownie pięć minut drogi na nogach od basenu, co było dużym udogodnieniem. Basen znał już z wcześniejszych startów; określił go jako duży i szybki obiekt, na którym pływa mu się dobrze.

Plany: mistrzostwa Europy i olimpijskie marzenia

W krótkim terminie celem jest występ na Mistrzostwach Europy, które odbędą się w grudniu na „krótkim basenie” w Lublinie — Wiekiera ma już kwalifikację i potwierdza swój udział. W perspektywie długofalowej wyraźnie wskazuje na Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles, które mają się odbyć za trzy lata. To konkretny, odległy cel.



Przesłanie do młodych pływaków

„Aby wierzyli w siebie i nie rezygnowali zbyt wcześnie. Prawdziwe pływanie zaczyna się dopiero później, kiedy kończy się wiek juniora czy młodzieżowca.”

Wiekiera apeluje do dzieci i młodzieży z Tychów, by wytrwali i nie poddawali się zbyt wcześnie. Według niego dopiero po zakończeniu kategorii juniorskich zaczyna się prawdziwy rozwój sportowy, więc warto przetrwać ten moment i dać sobie szansę na prawdziwe osiągnięcia.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA