REKLAMA

Tychy: Dziki na osiedlu i w centrum — mieszkańcy alarmują, służby reagują

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Jesienią w Tychach coraz częściej widywane są dziki, także w centralnych częściach miasta. Przyczyną są kurczące się tereny naturalne i łatwy dostęp do pożywienia na osiedlach.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Dziki pojawiają się nawet na osiedlach R, H i L.
  • Przyczyną są m.in. zabudowa, wykop kolejowy umożliwiający migrację oraz wyrzucanie odpadów organicznych.
  • Obecność zwierząt można zgłaszać do Straży Miejskiej pod numerem 986 lub pod numerem alarmowym 112.

Dlaczego dziki schodzą do miasta?

Główny powód to brak wystarczających terenów zielonych wokół miasta. Rozbudowa osiedli i sieć dróg przecinają naturalne szlaki migracyjne. W efekcie watahy szukają pożywienia w parkach, na skwerach i przy śmietnikach.

Do tego dochodzi specyfika miejskiego środowiska: wyższe temperatury zimą oraz brak naturalnych drapieżników sprawiają, że miejskie tereny stają się atrakcyjne dla dzików. W Tychach ułatwieniem dla migracji zwierząt jest m.in. wykop kolejowy przecinający miasto.

Jak ludzie przyciągają dziki?

Jak wyjaśnia leśniczy leśnictwa Żwaków Andrzej Mazur, problem pogłębiają ludzkie nawyki. „Człowiek «buduje się» coraz bliżej granicy z lasem, więc obecność dzikiej zwierzyny w pobliżu domostw w tym przypadku nikogo nie powinna dziwić. Natomiast w mieście nie jest to naturalna sytuacja, bo dzik unika kontaktu z człowiekiem. Chyba, że ma ułatwiony dostęp do pożywienia” — tłumaczy Mazur.

W praktyce chodzi o wyrzucanie resztek jedzenia: przez okno, do zwykłych koszy miejskich lub zostawianie odpadów pod wiatami śmietnikowymi. Takie zachowania czynią z osiedli łatwe źródło pokarmu.

Ryzyka i szkody

Wizyta dzików w mieście niesie konkretne konsekwencje. Ryją trawniki i place zabaw. Powodują zniszczenia zieleni. Mogą też być zagrożeniem dla ludzi — szczególnie gdy czują się osaczone lub są ranne — oraz prowadzić do kolizji drogowych.

Przykładem jest sytuacja w Katowicach, gdzie wataha całkowicie zatraciła swój leśny charakter i zaczęła eksplorować miejskie zabudowania.

Jak się zachować, gdy spotkamy dzika?

Podstawowa zasada: nie prowokować. Nie podchodzić. Nie robić zdjęć, jeśli przez to zwierzę poczuje zagrożenie. W normalnych warunkach dzik nie zaatakuje człowieka. Może jednak ugryźć lub rzucić się na osobę, która go „przyparta do muru” — albo gdy jest ranna.

„Aby zachować równowagę w przyrodzie, bardzo ważne jest to, aby tych dzików bezpośrednio i pośrednio nie dokarmiać” — mówi Andrzej Mazur.



Gdzie zgłaszać obserwacje?

Obecność dzików w mieście warto zgłaszać, aby ograniczyć ryzyko kontaktu i zdarzeń drogowych. Meldunki przyjmują służby miejskie — Straż Miejska pod numerem 986 oraz numer alarmowy 112.

Świadome postępowanie mieszkańców — zamykanie pojemników na odpady, niepozostawianie resztek jedzenia na zewnątrz i zgłaszanie niebezpiecznych obserwacji — może ograniczyć częstotliwość nocnych wizyt dzików w mieście.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA