Tychy: Napad na sklep przy ul. Przejazdowej
W piątkowy wieczór, 2 stycznia, doszło do zuchwałego napadu na sklep przy ul. Przejazdowej w Tychach. Zamaskowany sprawca groził pracownikowi przedmiotem przypominającym broń palną i ukradł gotówkę oraz papierosy o łącznej wartości blisko 5 tysięcy złotych. Policja prowadzi intensywne działania mające na celu ustalenie tożsamości napastnika.
Najważniejsze informacje:
- Sprawca ukradł około 2100 złotych gotówki oraz towar o wartości 2900 złotych
- Napad miał miejsce około godziny 22:15 przy ul. Przejazdowej
- Postępowanie prowadzą policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tychach
Szczegóły zdarzenia z piątkowego wieczoru
Do napadu doszło około godziny 22:15 w jednym ze sklepów przy ul. Przejazdowej. Jak informuje mł. asp. Marcin Gącik, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tychach, sprawca wszedł do lokalu w kominiarce. W ręku trzymał przedmiot wyglądający jak broń palna.
Napastnik zastraszył pracownika sklepu, zmuszając go do wydania pieniędzy z kasy. Łupem padły nie tylko gotówka, ale również papierosy. Sprawca następnie zbiegł z miejsca zdarzenia, pozostawiając za sobą przerażonego pracownika.
Straty finansowe i działania policji
Z wstępnych ustaleń wynika, że skradziono około 2100 złotych w gotówce oraz towar o wartości 2900 złotych. Łączne straty wyniosły zatem blisko 5 tysięcy złotych.
Na miejscu zdarzenia pracowali policyjni technicy kryminalistyki, którzy zabezpieczyli ślady mogące pomóc w identyfikacji sprawcy. Funkcjonariusze przeanalizowali również zapis z monitoringu, który może okazać się kluczowy dla śledztwa.
Postępowanie pod nadzorem prokuratury
Sprawą zajmują się policjanci z tyskiej komendy, którzy prowadzą postępowanie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tychach. Śledczy analizują zebrane dowody i przesłuchują świadków zdarzenia.
Każdy, kto posiada informacje mogące pomóc w ustaleniu tożsamości sprawcy, powinien niezwłocznie skontaktować się z policją. Nawet pozornie błahe szczegóły mogą okazać się przełomowe dla śledztwa.
Źródło: Tychy




Komentarze (0)