Tychy: Stellantis wstrzymuje produkcję w tyskiej fabryce i pięciu zakładach w Europie
Grupa Stellantis ogłosiła czasowe ograniczenie produkcji w sześciu swoich zakładach w Europie, w tym w tyskiej fabryce. Firma tłumaczy decyzję spadającym popytem na nowe samochody i przepełnionymi placami przyfabrycznymi.
Najważniejsze informacje:
- 6 zakładów Stellantis w Europie zostanie objętych przerwami w produkcji, w tym fabryka w Tychach.
- Łącznie mowa o 62 dniach przerw; najdłuższy, trzytygodniowy postój dotyczy zakładu w Poissy (13 października do 3 listopada).
- W pierwszych siedmiu miesiącach 2025 roku rejestracje samochodów Stellantis w Europie spadły o 8,1 proc. (do 1,19 mln sztuk).
Dlaczego ograniczono produkcję?
Oficjalnym powodem jest potrzeba „zrównoważenia produkcji” i odblokowania placów pełnych niesprzedanych pojazdów. W praktyce problem ma kilka przyczyn. Po pierwsze, w pierwszych siedmiu miesiącach 2025 roku liczba rejestracji samochodów Stellantis w Europie spadła o 8,1 proc. do 1,19 mln sztuk. Po drugie, wcześniejsze kłopoty koncernu — m.in. wada silników 1.2 PureTech oraz wycofywanie pojazdów z wadliwymi poduszkami powietrznymi Takata — osłabiły popyt. Dodatkowo koncern odczuwa rosnącą konkurencję ze strony producentów z Chin.
Zakres i harmonogram przerw
Decyzja obejmuje sześć europejskich zakładów produkcyjnych. Najdłuższy przestój będzie w fabryce w Poissy — trzytygodniowy postój od 13 października do 3 listopada. W pozostałych zakładach przestoje mają być krótsze. Stellantis zapowiada, że łączny czas przerw w europejskich fabrykach wyniesie 62 dni.
| Element | Wartość |
|---|---|
| Liczba zakładów objętych ograniczeniem | 6 |
| Łączny czas przerw | 62 dni |
| Najdłuższy przestój | Poissy: trzytygodniowy (13 października–3 listopada) |
| Spadek rejestracji (pierwsze 7 miesięcy 2025) | 8,1 proc. (1,19 mln szt.) |
Skutki dla pracowników i działania naprawcze
Przestoje mają być wykorzystywane na konserwację i szkolenia. Dla części pracowników oznaczają jednak przymusowe urlopy. Związki zawodowe ostrzegają, że ograniczenia mogą zapowiadać głębszą restrukturyzację, a w dłuższej perspektywie ryzyko zamknięcia niektórych zakładów nie jest wykluczone.
Stellantis zapowiada też działania rynkowe. W planach jest rozwój segmentów B i C oraz wprowadzanie pełnych hybryd (HEV). W ofercie pojawiają się nowe modele, takie jak Fiat Grande Panda, Citroen C3 czy Opel Frontera. Firma chce ograniczyć praktykę masowych rejestracji i sprzedaży flotowej oraz wprowadziła ośmioletnią gwarancję do przebiegu 160 tys. km.
Decyzja o czasowych przerwach ma charakter doraźny, ale niesie ze sobą pytania o kierunek długoterminowych zmian w koncernie. Przed Stellantis stoi wyzwanie przywrócenia popytu i stabilizacji produkcji. Tymczasem pracownicy i związki będą uważnie obserwować kolejne kroki firmy.




Komentarze (0)