Tychy: Sylwester — apel o cichą empatię i spokojne obchody
W Tychach i okolicach rośnie apel o bardziej wyważone obchodzenie Sylwestra. Coraz głośniejsze odpalanie fajerwerków i petard wywołuje panikę u zwierząt i szkodzi wrażliwym mieszkańcom, a skutki trwają dłużej niż jedną noc.
Najważniejsze informacje:
- Tysiące osób oczekuje fajerwerków, ale odgłosy pojawiają się już kilka dni wcześniej.
- W Leśnym Pogotowiu w Mikołowie w noc sylwestrową zginęło aż pięć dzikich zwierząt — przykład tragicznych skutków hałasu.
- Zanieczyszczenia: po pokazach do powietrza trafiają cząstki PM2,5 i PM10 oraz metale ciężkie, które utrudniają życie przez kilka dni.
Hałas, panika i ofiary
Gdy nadchodzi Sylwester, wiele osób oczekuje kolorowych ogni i huków. Inni przeżywają to jako traumę. Wiele gatunków ma bardziej czuły słuch niż człowiek, więc huk odbierają jako bezpośrednie zagrożenie. Panika prowadzi do ucieczek, kolizji i obrażeń. W Leśnym Pogotowiu w Mikołowie w noc sylwestrową zginęło aż pięć dzikich zwierząt: między innymi sarna, pustułka i sokół wędrowny, a wiewiórka doznała zatrzymania akcji serca.
Skutki dla mieszkańców i środowiska
Hałas to nie jedyny problem. Prywatne odpalanie materiałów pirotechnicznych zaczyna się kilka dni przed i trwa jeszcze po północy, co utrudnia spacery z psami i zakłóca odpoczynek. Schroniska odnotowują po sylwestrze lawinę telefonów o zagubionych pupilach. Nawet zwierzęta przebywające w domu mogą przez wiele dni odczuwać stres i lęk, którym trudno zaradzić wyłącznie farmakologicznie.
Hałas może też pogarszać stan osób z chorobami układu sercowo-naczyniowego, zaburzać sen dzieci i osób starszych oraz wywoływać silne reakcje u osób z PTSD lub autyzmem. Do tego dochodzi zanieczyszczenie: po pokazach i prywatnych odpalaniach do atmosfery trafiają drobne cząstki PM2,5 i PM10 oraz toksyczne metale ciężkie, które mogą pogarszać jakość powietrza nawet przez kilka dni.
Alternatywy i apel o empatię
Coraz więcej organizacji dbających o dobrostan zwierząt apeluje o zastąpienie hałaśliwych pokazów formami mniej szkodliwymi dla przyrody. Jako alternatywy proponują między innymi pokazy laserowe, światła LED oraz wspólne koncerty i wydarzenia artystyczne, które łączą ludzi bez wyrządzania krzywdy. Tymczasem nadal brakuje odgórnych regulacji, które zakazywałyby głośnych fajerwerków.
Chwila radości nie powinna oznaczać cierpienia innych. Ciszej może znaczyć bardziej empatyczne świętowanie — dla zwierząt, dla osób wrażliwych i dla środowiska.




Komentarze (0)