Tychy: Wandalizm niszczy mienie publiczne — kto to robi?
W Tychach rośnie skala aktów wandalizmu wobec miejskiej infrastruktury — od namalowanych graffiti po drogie zniszczenia na wodnym placu zabaw. Z informacji udostępnionych przez Tyski Zakład Usług Komunalnych wynika, że od końca czerwca odnotowano co najmniej kilkanaście takich dewastacji.
Najważniejsze informacje:
- Co najmniej kilkanaście dewastacji w przestrzeni miejskiej zgłoszonych przez TZUK.
- Koszt największych napraw to ponad 25 000 zł za usunięcie zniszczeń na wodnym placu zabaw; inne straty liczone są w tysiącach złotych.
- Sprawy formalnie zgłoszone są do Komendy Miejskiej Policji w Tychach, ale wiele przypadków pozostaje niewyjaśnionych.
Gdzie dochodzi do zniszczeń?
Akty wandalizmu pojawiają się w różnych częściach miasta. Najczęściej są to miejsca mniej widoczne dla kamer i akcje realizowane pod osłoną nocy. Jak wynika z przekazanych informacji, uszkodzenia odnotowano m.in. przy ulicy Wiązowej, na pumptrucku przy ulicy Stoczniowców 70 oraz na skateparku przy ulicy Jaśkowickiej, gdzie dodatkowo wyciągnięto kostkę brukową.
- Na placu zabaw na Sublach zniszczone zostało ogrodzenie.
- W skwerze przy ulicy Cienistej graffiti pojawiło się na koszach, ławkach i stołach.
- W Parku Górniczym uszkodzono leżak (koszt naprawy blisko 4 000 zł).
- W skwerze Marii i Lecha Kaczyńskich zniszczono kosze na śmieci (zakup nowych to około 3 000 zł).
- Na parkingach (ul. Nałkowskiej, Hetmańskiej) i przy placu zabaw na Zbożowej dochodziło do kradzieży i dewastacji roślin na rabatach.
Najdroższe szkody i bilans strat
Największe koszty poniosło miasto w związku z uszkodzeniami na wodnym placu zabaw. Zniszczona została iglica odgromowa i okno dachowe; koszt naprawy przekroczył 25 000 zł. TZUK stara się o zwrot kosztów z ubezpieczenia.
| Element | Szacunkowy koszt |
|---|---|
| Leżak w Parku Górniczym | blisko 4 000 zł |
| Kosze w skwerze Marii i Lecha Kaczyńskich | około 3 000 zł |
| Wodny plac zabaw (iglica, okno dachowe) | ponad 25 000 zł |
| Dewastacje na terenie MOSiR (Paprocany) | co najmniej 10 000 zł |
| Uszkodzenie systemu oddymiania (Spółdzielnia „Oskard”, 3 budynki) | 20 000 zł |
Skala problemu w instytucjach i mieszkaniach
Poza jednostkami miejskimi problem dotyka też spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe. Jak informuje Spółdzielnia Mieszkaniowa „Oskard”, najczęstsze są graffiti, rozbite szyby oraz uszkodzenia wkładek w drzwiach i altanach śmietnikowych. Na placu zabaw skradziono elementy tyrolki, a w trzech budynkach uszkodzono system oddymiania klatek schodowych — naprawa tego elementu ma kosztować 20 000 zł. Pozostałe szkody oszacowano od kilkuset do kilkunastu tysięcy złotych.
Reakcje władz i działania prawne
Do Komendy Miejskiej Policji w Tychach wpłynęły zawiadomienia od wspólnot mieszkaniowych dotyczące m.in. uszkodzenia bramy garażowej, posadzki i elewacji budynków oraz drzwi przeciwpożarowych. Postępowania w tych sprawach trwają. W wielu innych przypadkach sprawców nie udało się ustalić.
Przedstawiciele jednostek miejskich, spółdzielni i policji apelują o reakcję mieszkańców. Nie bądźmy obojętni na niszczenie naszego wspólnego dobra. Jeśli bezpośrednia interwencja jest niemożliwa lub niebezpieczna, proszą o powiadomienie odpowiednich służb.
Jak zgłaszać zniszczenia?
Informacje o dewastacjach i szkody zbierają m.in. służby miejskie. Dane o liczbie i rodzaju zniszczeń przekazał Tyski Zakład Usług Komunalnych. W sprawach karnych należy kontaktować się z policją, a o uszkodzeniach infrastruktury miejskiej informować odpowiednie jednostki administracji.




Komentarze (0)