Tychy: Życie po przeszczepie — droga na World Transplant Games
Artur Kruczek z Tychów przeszedł drogę od niespodziewanej diagnozy do startu na największej imprezie sportowej dla osób po przeszczepach. Po przeszczepie szpiku od dawcy z Niemiec wrócił do biegania, piłki i do reprezentacji Polski na World Transplant Games w Dreźnie.
Najważniejsze informacje:
- W maju 2014 roku rozpoznano u niego ostrą białaczkę szpikową, a dawca komórek macierzystych oddał je w Ulm 19 grudnia.
- Po powrocie do aktywności sportowej startował m.in. w Biegu Korfantego (2019), w mistrzostwach Polski (2025) i na World Transplant Games w Dreźnie — bieg na 5 km: 11. miejsce na 500 zawodników, czas 21:30.
Diagnoza, leczenie i walka w izolacji
W maju 2014 roku rutynowe badania zamieniły się w dramat. Wyniki wykazały skrajnie niską liczbę płytek krwi, a biopsja szpiku potwierdziła ostrą białaczkę szpikową. Artur wspomina słowa profesora:
„pięćdziesiąt na pięćdziesiąt”
— prostą ocenę szans, która zamiast załamać dodała mu sił.
Leczenie zaczęło się natychmiast: silna chemioterapia i przeszczep. Po przeszczepie spędził w izolatce blisko trzy miesiące. Był to czas monotonnym, wypełnionym kroplówkami i badaniami. Najtrudniejsze były wieczory — samotność i brak fizycznego kontaktu z rodziną. Mimo to Artur utrzymywał kontakt ze światem przez laptop i telefon, pracując z łóżka, co dawało mu poczucie normalności i wpływu na życie poza salą chorych.
Dawca, który stał się przyjacielem
Dawca pojawił się po kilku miesiącach poszukiwań i okazał się być z Niemiec. Nazywa się Jens, jest lekarzem — kardiologiem i pulmonologiem. Zgodność była niemal idealna: ta sama płeć, ta sama grupa krwi i zgodność genetyczna 10 na 10. Jens oddał komórki w Ulm 19 grudnia, a kilka godzin później identyczny worek komórek trafiał do kliniki w Katowicach.
Po latach łączą ich bliskie relacje. Jens odwiedził Tychy z rodziną, zwiedzał Kraków i Muzeum Auschwitz, a w Urzędzie Miasta otrzymał podziękowanie od prezydenta za uratowanie życia. Dziś komunikują się regularnie i odwiedzają się wzajemnie — dawca stał się przyjacielem.
Powrót do formy i droga na World Transplant Games
Rehabilitacja była długa. Początkowo kilkasetmetrowe przebieżki przeplatał marszem. Potem dystanse rosły. Symbolicznym krokiem był powrót do startów – Bieg Korfantego w Katowicach (2019) był jego pierwszym oficjalnym biegiem po chorobie.
W 2025 roku po raz pierwszy wystartował w mistrzostwach Polski w Kielcach, gdzie poznał innych sportowców po przeszczepach. Dobra postawa zaowocowała powołaniem do reprezentacji Polski na World Transplant Games w Dreźnie — imprezę, którą nazywa „prawdziwą olimpiadą” osób po transplantacjach.
| Konkurencja | Wynik | Uwaga |
|---|---|---|
| Bieg 5 km | 11. miejsce (na 500) | Czas: 21:30 |
| Bieg 800 m | 10. miejsce (finał) | Poprawa życiówki o 15 sekund |
| Bieg 1500 m | — | Wycofanie z powodu urazu ścięgna Achillesa |
| Piłka nożna (turniej reprezentacji) | 6. miejsce | – |
| Tenis stołowy (debel) | nie wyszedł z grupy | – |
Co dalej i przesłanie
Dla Artura udział w Dreźnie nie był przede wszystkim pogoń za medalami. To był dowód, że można wrócić do pełni życia po ciężkiej chorobie i przeszczepie. Mimo urazu Achillesa miał przy sobie Jensa i jego rodzinę, którzy przyjechali kibicować. Te chwile — wspólna kolacja, obecność dawcy na stadionie — nazwał cenniejszymi niż jakiekolwiek trofeum.
Jego przesłanie jest proste: warto wierzyć i walczyć. Według niego sport po transplantacji to przede wszystkim święto życia i wdzięczności. Każdy start jest zwycięstwem.




Komentarze (0)