Uzależnienie od smartfona kradnie ponad 4 godziny dziennie — jak odzyskać czas
Przeciętny Polak spędza w telefonie ponad 4 godziny dziennie — to ponad 60 dni w roku patrzenia w ekran. Coraz częściej specjaliści i twórcy produktów mówią o tym zjawisku jako o formie współczesnego uzależnienia, które wpływa na sen, koncentrację i relacje.
Najważniejsze informacje:
- Średni czas przed ekranem: ponad 4 godziny dziennie (dla pokolenia Z nawet +6 godzin).
- Skala nawyku: przeciętnie sięgamy po telefon około 150 razy dziennie.
- Rozwiązanie: polski gadżet Scrolly blokuje rozpraszające aplikacje i wymusza fizyczną przerwę.
Jak bardzo tracimy czas i dlaczego to problem
Statystyki są surowe: ponad 4 godziny dziennie oznaczają ponad 60 dni rocznie spędzonych na scrollowaniu. Dla pokolenia Z autorzy podają nawet +6 godzin dziennie. To nie tylko liczby — to realne konsekwencje dla zdrowia psychicznego, snu i relacji międzyludzkich.
Krótki filmik i szybkie przewinięcie karmi mózg natychmiastową nagrodą. W efekcie codzienne czynności zaczynają wydawać się nudniejsze. Psycholodzy opisują to jako przestymulowanie dopaminowe: trudniej znaleźć satysfakcję poza ekranem, a wieczorem trudniej się wyciszyć.
Telefon jako „cichy” nałóg — udaje normalność
W przeciwieństwie do papierosów czy alkoholu, nadmierne korzystanie z telefonów nie zyskało społecznego potępienia. To narzędzie pracy i kontaktu. Dzięki temu łatwo usprawiedliwić każdorazowe spojrzenie w ekran. Problem w tym, że wiele z tych sięgnięć jest kompulsywnych i niepotrzebnych — według twórców Scrolly przeciętnie sięgamy po telefon 150 razy dziennie.
Sytuację pogarszają osoby z zaburzoną regulacją dopaminy, np. przy ADHD. Dla nich media społecznościowe stają się łatwym, ciągłym źródłem stymulacji, co potęguje problemy z koncentracją i nasila uzależniający charakter korzystania z telefonu.
Polskie rozwiązanie: prosty gadżet, realny efekt
Na ten rodzaj problemu odpowiada polski startup ze swoim produktem Scrolly. To mały „ludzik”, który po przyłożeniu blokuje rozpraszające aplikacje. Aby je odblokować trzeba ponownie przyłożyć urządzenie — tworzy to fizyczną barierę i chwilę refleksji przed kolejnym dłuższym scrollowaniem.
„Przeciętnie sięgamy po telefon 150 razy dziennie, zazwyczaj nieświadomie. Chcieliśmy stworzyć proste urządzenie, które stanie się fizyczną barierą dla złego nawyku — momentem refleksji przed spędzeniem kolejnych 30 minut na uzależniających aplikacjach” — mówi Dominik Uchnast, współzałożyciel Scrolly.
Pierwsi użytkownicy potwierdzają skuteczność. Produkt rozszedł się już w ponad 20 krajach. Z początku kupowany był głównie przez rodziców do kontroli czasu ekranowego dzieci. Jednak wielu rodziców zaczęło samemu korzystać z chwili resetu — jak opisała jedna z użytkowniczek: Anita przyznała, że po dwóch tygodniach używania sama zostawia Scrolly w domu przed spacerem, żeby nie było wymówek.
Co można zrobić już teraz
Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie skali problemu. Telefon jest w kieszeni i bywa trudny przeciwnik. Jednak proste mechanizmy — fizyczne lub programowe — mogą przerwać automatyzm sięgania po ekran i ograniczyć czas tracony na bezrefleksyjne scrollowanie.
Więcej informacji o rozwiązaniu i działaniu gadżetu znajduje się na stronie Scrolly.
| Grupa | Czas przed ekranem (średnio) | Dodatkowe dane |
|---|---|---|
| Przeciętny Polak | ponad 4 godziny dziennie | ok. 60 dni rocznie |
| Pokolenie Z | +6 godzin dziennie | większe ryzyko przestymulowania dopaminowego |




Komentarze (0)