Waldemar Fornalik blisko angażu w Ruchu Chorzów. Trzecia próba ratowania legendy
Ten dzień na długo zostanie w pamięci fanów „Niebieskich”. Po trzech kolejkach sezonu 2025/26, w których Ruch Chorzów zdobył zaledwie 4 punkty i wylądował na dwunastym miejscu w tabeli, klub zdecydował się na głośny ruch – powrót Waldemara Fornalika na trenerską ławkę. Dla legendy przy Cichej to już trzeci raz z tej samej strony boiska, ale emocje są takie, jakby przejmował zespół po raz pierwszy.
Najważniejsze informacje:
- Dawid Szulczek pożegnał się z Ruchem Chorzów po 35 meczach, z dorobkiem 17 zwycięstw, 6 remisów i 12 porażek.
- Waldemar Fornalik obejmuje stanowisko trenera po roku przerwy, po rozstaniu z Zagłębiem Lubin we wrześniu 2024 r.
- Nowy trener ma poprowadzić pierwszy trening już 6 sierpnia 2025 roku.
- Powrót Fornalika odbierany jest przez kibiców i media jako symboliczny „ratunek” na ważnym zakręcie historii klubu.
Rachunek sumienia po starcie i syndrom niepokoju
Zacznijmy od najprostszych liczb: trzy kolejki, cztery punkty, jedno zwycięstwo, jeden remis, jedna porażka – a mimo to, szybka decyzja o rozstaniu „za porozumieniem stron” z Dawidem Szulczkiem. Oficjalny komunikat pojawił się 5 sierpnia 2025 roku i – delikatnie mówiąc – nie tłumaczy absolutnie nic. Prawdziwą liczbą, która pogrzebała trenera, była jednak liczba oczekiwań. W końcu 35 meczów pod batutą Szulczka to bilans nie najgorszy: 17 wygranych, 6 remisów, 12 porażek.
Niejeden czytelnik zapyta: czy to naprawdę powód do zmian? Warto tu przywołać słowa samego trenera, który żegnając klub stwierdził:
„Dziękuję za czas, który było mi dane przeżyć w Chorzowie, prowadzić zespół przy tak świetnych kibicach. Jestem przekonany, że drużyna wkrótce zacznie regularnie zdobywać punkty. Życzę Ruchowi powodzenia.”
Nie wyjaśnia to wiele, ale mówi wszystko – czasem za decyzją kryje się coś więcej niż tylko tabela.
Legenda wraca na ratunek. Presja, której nie wytrzyma byle kto
Frank Dzieniecki z TVP Sport już kilka godzin po rozstaniu z Szulczkiem informował, że wybór padnie na Waldemara Fornalika. Były selekcjoner reprezentacji Polski oraz ikona Ruchu wraca na Cichą po raz trzeci. Ostatni raz prowadził zespół rok temu, a od września 2024 roku pozostawał poza trenerką po rozstaniu z Zagłębiem Lubin.
Ten powrót budzi ogromne emocje na trybunach – zarówno te pełne nadziei, jak i niezadowolenia. „Powrót króla” – grzmią media lokalne i kibice. Ale za tym entuzjazmem kryje się niewygodny fakt: presja sukcesu będzie większa niż kiedykolwiek. Fornalik zna ten klimat jak mało kto. To on prowadził Ruch w najtrudniejszych i najpiękniejszych momentach ostatnich dekad.
| Trener | Lata pracy | Mecze | Wygrane | Remisy | Porażki |
|---|---|---|---|---|---|
| Dawid Szulczek | 2024-2025 | 35 | 17 | 6 | 12 |
| Waldemar Fornalik* | Do 2024 | – | – | – | – |
*Dane historyczne do uzupełnienia po potwierdzeniu oficjalnych statystyk.
Co zatem dalej? Wnioski na dziś i jutro
Wielki powrót Fornalika to coś więcej niż kolejna zmiana na ławce. To próba odpowiedzi na pytanie, czy legenda jest w stanie jeszcze raz rozniecić ogień pod Cichą. Klub stoi na ważnym rozdrożu – po słabym starcie potrzebne są szybkie efekty i stabilizacja, ale też chłodna głowa w podejmowaniu kolejnych decyzji.
Co z tego wynika dla kibica, a co dla przyszłości klubu? Jeśli Fornalik zdoła zintegrować szatnię i wypracować natychmiastowy progres, mit powrotu wielkiego trenera ma szansę stać się rzeczywistością. Jeśli jednak problem tkwi głębiej – w strukturze czy oczekiwaniach zarządu – nawet najlepszy trener nie pomoże.
Jest w tym coś symbolicznego – polska piłka wciąż stawia na sprawdzone nazwiska i wierzy w siłę legendy. Czas pokaże, czy tym razem to wystarczy. Jedno wiemy na pewno – nikt nie zaryzykuje stwierdzenia, że będzie nudno.




Komentarze (0)