REKLAMA

Wiele interwencji GOPR w Beskidach podczas jazdy na saneczkach

Opublikowane przez: Radosław Wróblewski

Początek stycznia 2026 roku okazał się wyjątkowo trudny dla ratowników GOPR w Beskidach. W ciągu zaledwie dwóch pierwszych tygodni roku odnotowano łącznie 29 interwencji w górach oraz ponad 320 akcji ratunkowych na stokach narciarskich. Dramatyczne zdarzenia obejmowały zarówno poważne przypadki medyczne, jak i niebezpieczne kolizje na zamkniętych trasach.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • GOPR przeprowadził 29 akcji w górach i ponad 320 interwencji na stokach w pierwszych dwóch tygodniach stycznia
  • Ratownicy wzywali śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego siedem razy
  • Dzieci ucierpiały w zderzeniach z armatkami śnieżnymi na zamkniętym stoku

Tragiczne zdarzenia w rejonie Kikuli i na Czantorii

Szczególnie dramatyczna sytuacja miała miejsce w rejonie Kikuli, gdzie u jednego z turystów doszło do zatrzymania krążenia. Mimo wysiłków ratowników mężczyzny nie udało się uratować. Z kolei na Czantorii problemy kardiologiczne wystąpiły u skiturowca, który również wymagał natychmiastowej pomocy medycznej.

Akcje ratunkowe na Babiej Górze

GOPR interweniował także na Babiej Górze w dwóch różnych przypadkach. Jednego z turystów musiano ewakuować z zamkniętej o tej porze roku Perci Akademików. Równocześnie prowadzono poszukiwania kobiety, która zabłądziła w trudnych warunkach atmosferycznych. Turystka ostatecznie odnalazła się po słowackiej stronie granicy.

Niebezpieczne zderzenia na stokach

Szczególnie niepokojące były zdarzenia z udziałem dzieci na stokach narciarskich. Na zamkniętym stoku narciarskim na Dębowcu saneczkarze zderzyli się z armatkami śnieżnymi, w wyniku czego ucierpiały dzieci. Jeszcze poważniejszy wypadek miał miejsce na Mosornym Groniu, gdzie dziecko po zderzeniu z innym narciarzem zostało przewiezione do szpitala w bardzo ciężkim stanie.



Intensywność akcji ratunkowych potwierdzają dane dotyczące wzywania pomocy lotniczej – w ciągu dwóch tygodni stycznia ratownicy GOPR-u aż siedem razy wzywali śmigłowiec LPR-u.

Źródło: RMF24 Śląśk

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA