REKLAMA

Wielka rewitalizacja EC Szombierki: unijne miliony, wizja Arche i pytania o przyszłość

Wyobraź sobie monumentalną bryłę starej elektrociepłowni, przez lata popadającą w ruinę na oczach mieszkańców Bytomia. Teraz – za sprawą śmiałej inwestycji Grupy Arche, 46,5 mln zł unijnego wsparcia i wizji, którą można nazwać upartą nadzieją – ikona śląskiego przemysłu szykuje się na nowe otwarcie. Jednak choć liczby robią wrażenie, to właśnie decyzje podejmowane dziś zdecydują, czy Szombierki wrócą do życia na miarę oczekiwań regionu – czy raczej staną się kolejnym eleganckim obiektem na mapie imprezowej Polski.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Grupa Arche inwestuje w rewitalizację legendarnej EC Szombierki, przekształcając ją w obiekt sportowo-rekreacyjny i eventowy.
  • W 2024 roku inwestycja otrzymała unijną dotację w wysokości 46,5 mln zł, jednak całość pochłonie aż 505,8 mln zł.
  • W planach: baseny, korty, apartamenty w wieży zegarowej i wielofunkcyjne sale do organizacji wydarzeń.
  • Arche to największa polska sieć hoteli z krajowym kapitałem, zarządzająca 21 obiektami.
  • Pojawiają się jednak obawy o skalę komercjalizacji i rzeczywistą dostępność atrakcji dla mieszkańców.

Nowe życie dla śląskiej ikony – plany, liczby i wyzwania finansowe

Rok 2024 przyniósł długo oczekiwane przełamanie – to wtedy, podpisując ze Śląskim Centrum Przedsiębiorczości umowę w ramach programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego, Arche sięgnęło po blisko 46,5 mln zł dotacji na stworzenie ogólnodostępnej infrastruktury sportowej i rekreacyjnej na terenie EC Szombierki. Jednak skala projektu – oszacowanego na 505,8 mln zł – oznacza, że dotacja pokryje zaledwie niespełna 10% budżetu. Pozostałe środki inwestor planuje wyłożyć samodzielnie lub pozyskać od dodatkowych partnerów finansowych. Mowa tu nie o drobnym remoncie, ale o pełnej rewitalizacji, w ramach której powstać mają baseny z saunami, korty do badmintona i squasha, nowoczesne apartamenty w imponującej wieży zegarowej oraz wielofunkcyjne powierzchnie konferencyjno-eventowe. Zespół Arche podkreśla w rozmowach, że nie boi się wyzwań – nawet jeśli kolejne drzwi do dotacji pozostaną zamknięte, zamierza dokończyć dzieło własnym sumptem.

„Potrafimy zarabiać pieniądze na tym, gdzie zdaje się, że jest to niemożliwe, a ja… tylko takie projekty mnie wciągają, gdzie dla innych niemożliwe, to wtedy jestem nakręcony!”

— Władysław Grochowski, prezes Grupy Arche

Zacznijmy jednak od początku. Przez lata EC Szombierki – obiekt niegdyś zwany „świątynią śląskiego przemysłu” – omijały konkretne remonty, a każda próba ratunku kończyła się fiaskiem. W 2022 roku los tego miejsca przełamał Arche, nabywając kompleks i stawiając na wizję, która łączy nowoczesność z szacunkiem dla historii.



Spojrzenie głębiej: szansa na impuls dla regionu czy ryzyko komercjalizacji?

Według planów Arche, nowa EC Szombierki ma być nie tylko miejscem dla turystów czy świata biznesu, ale także sceną dla lokalnych festiwali, sportowych turniejów i wydarzeń edukacyjnych. Przestrzeń ponad 20 tys. m² na eventy oraz doświadczenie spółki – tylko w pierwszej połowie 2025 roku grupa obsłużyła blisko 200 tys. uczestników podczas ponad 5 tys. wydarzeń – dają solidne podstawy do optymizmu. Z drugiej strony powraca pytanie: ilu mieszkańców rzeczywiście na co dzień skorzysta z tych atrakcji, a ile zostanie sprzedane korporacjom i turystom z dużym portfelem? Część lokalnej społeczności ciągle nie jest przekonana.

ParametrWartość
Całość inwestycji505,8 mln zł
Dotacja unijna 202446,5 mln zł
Powierzchnia eventowa (cała sieć)ponad 20 tys. m²
Liczba eventów, 1H 2025ponad 5 tys.
Goście na eventach, 1H 2025ok. 200 tys.
Obiekty Arche (2025)21

Co warto zapamiętać? Praktyczne wnioski dla mieszkańców i inwestorów

Jeżeli miałbyś stawiać na przemysłową ruletkę inwestycyjną, archetypem śląskiej szansy i ryzyka jest dziś właśnie EC Szombierki. Dla lokalnej społeczności – jest to może ostatnia realna szansa, by cenny zabytek nie popadł w niebyt i stał się motorem ożywienia dzielnicy. Dla inwestorów – sprawdzian, czy polskie firmy naprawdę potrafią łączyć komercję z misyjnością. Warto trzymać rękę na pulsie, bo takich projektów w Polsce nie realizuje się co roku. A dla zwykłego mieszkańca Bytomia? To lekcja: nigdy nie lekceważ siły ludzi, którzy lubią rzeczy „niemożliwe”.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA