REKLAMA

Wisła: Dzień żywotka — program, termin i atrakcje

Opublikowane przez: Marcin Hojka

W sobotnie popołudnie 8 listopada o godzinie 16:00 w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. J. Śniegonia w Wiśle odbył się „Dzień żywotka” — spotkanie poświęcone lokalnym strojom i pamięci o nich. Wydarzenie łączyło konkurs, pokaz oraz premierę książki dokumentującej wiślańską tradycję.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • W konkursie publiczności wygrała Małgorzata Niemczyk prezentując ślubną suknię z żywotkiem mamy.
  • Zaprezentowano żywotki z kolekcji Zuzanny Bujok i Anny Mojeścik.
  • Premiera książki „Wiślańskie żywotki” — pierwsze egzemplarze trafiły do uczestniczek i gości.

Konkurs, emocje i głos publiczności

Spotkanie prowadził duet: Rafał Cieślar i Marta Szarzec. Pierwszym punktem programu był „Konkurs na najbardziej wiślański żywotek”. Publiczność oceniała autentyczność wzorów, kunszt wykonania oraz prezentację stroju. Było barwnie i wzruszająco. Panie przechodziły między widownią po czerwonym dywanie, opowiadając osobiste historie związane ze strojem. Emocji nie brakowało; pojawił się śmiech i chwile zadumy.

Głosami publiczności zwyciężyła Małgorzata Niemczyk, prezentując ślubną suknię z żywotkiem swojej mamy. Nagrodę wręczyła Dyrektorka Wiślańskiego Centrum Kultury, Anna Łupieżowiec.

Pokaz żywotków i premiera książki

Nastąpił nietypowy pokaz: na modelkach zaprezentowano same żywotki — bez sukien — co pozwoliło skupić uwagę na zdobieniach i krojach. Prezentowane egzemplarze pochodziły z prywatnych kolekcji Zuzanny Bujok i Anny Mojeścik.

Jednym z kluczowych momentów była premiera książki „Wiślańskie żywotki”. Redaktorka wydawnictwa i koordynatorka projektu, Kamilla Księżnik, opowiedziała o procesie powstawania publikacji — o rozmowach z mieszkankami i próbie zatrzymania w słowie i obrazie pamięci o stroju, który jest elementem tożsamości. Pierwsze egzemplarze książki trafiły do uczestniczek konkursu oraz gości wydarzenia.



Słodkie zakończenie i znaczenie tradycji

Na zakończenie na salę wjechał okazały tort przygotowany przez Cukiernię „Janeczka”. Symbolicznie pokrojony i podzielony między gości, był słodkim zwieńczeniem popołudnia pełnego wspomnień i wzruszeń.

„Dzień żywotka” po raz kolejny pokazał, że tradycja w Wiśle żyje nie w muzealnych gablotach, ale w sercach, domach i szafach mieszkanek. To był czas spotkania, rozmów, podziwu dla rękodzieła naszych babć i prababć oraz inspiracji dla młodszych pokoleń.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA