Wisła: Mikołaj, narty i zimowe atrakcje przyciągnęły tłumy na Placu Hoffa
Plac Hoffa w Wiśle zamienił się w zimowy plac zabaw, gdzie królowały sportowe atrakcje dla najmłodszych. Finał wydarzeń przy miejskiej choince zakończył się wspólnym odliczaniem i rozbłyskiem świateł o 18:00.
Najważniejsze informacje:
- Na placu było więcej małych sportowców niż zwykle — kolejki do curlingu, ćwiczenia z kijem hokejowym i strzelanie do biathlonowej tarczy.
- Po drugiej stronie placu stanęła mobilna skocznia Akademii Lotnika, która przyciągała dzieci jak miniaturowy Puchar Świata.
- Finał przy miejskiej choince poprowadził Burmistrz Miasta Wisła Tomasz Bujok, a światełka zapłonęły po wspólnym odliczaniu.
Mały sport, wielkie emocje
Plac wypełniły kolejki i uśmiechy. Dzieci ustawiały się do curlingu, próbowały trzymać kij hokejowy i uczyły się celować z plastikowego karabinka w biathlonową tarczę. Było głośno i wesoło. I więcej młodych uczestników niż zwykle.
Skocznia jak zabawka i trening
Po drugiej stronie placu zainstalowano mobilną skocznię Akademii Lotnika. Wyglądała trochę jak zabawka, a trochę jak miejsce treningu dla przyszłych mistrzów. Dzieci „odbijały się” z takim przejęciem, że przez chwilę wydawało się, iż nad miastem unosi się miniaturowa wersja Pucharu Świata.
Światełka, odliczanie i zatrzymany pośpiech
Ludzie powoli zbierali się przy choince. Ktoś poprawiał czapkę, ktoś przestępował z nogi na nogę, bo jednak grudzień to grudzień. Jak co roku finał wydarzeń odbył się przy miejskiej choince. O 18:00 Burmistrz Miasta Wisła Tomasz Bujok poprowadził wspólne odliczanie, po którym choinka rozbłysła światłami.
Trochę biegania, trochę kibicowania, dużo dziecięcego śmiechu i dorośli, którzy na chwilę przestali się spieszyć. Plac Hoffa znów przypomniał, że w Wiśle niewiele trzeba, aby zrobić coś fajnego: wystarczy sport otwarty na każdego, świąteczne światełka i ludzie, którzy chcą tu po prostu być.




Komentarze (0)