REKLAMA

Wyrok za zabójstwo w Chałupkach. Sąd Okręgowy w Rybniku rozstrzyga głośną sprawę

Śląsk nieczęsto widzi tak wstrząsające sprawy. 45-letni Grzegorz S., mieszkaniec Chałupek, padł ofiarą brutalnego czynu, który podzielił społeczność lokalną i wywołał debatę o granicach odpowiedzialności oraz sensie resocjalizacji sprawców. 24 lipca 2025 roku Sąd Okręgowy w Rybniku wydał wyrok, który przez wielu będzie długo komentowany.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Do zabójstwa doszło w nocy z 4 na 5 kwietnia 2024 roku na moście granicznym w Chałupkach.
  • Grzegorz S. został zepchnięty z mostu nad Odrą; zginął na miejscu.
  • Tobiasz B. został skazany na 12 lat więzienia, Jakub K. na 13 lat – obydwaj słyszeli wyrok online, wyrok jest nieprawomocny.
  • Sąd uznał, że sprawcy działali z „zamiarem ewentualnym” (dolus eventualis) – przewidywali śmierć ofiary i godzili się na taki finał.
  • Wyrok komentowany był także z powodu niestosownego zachowania jednego ze skazanych podczas ogłoszenia – uśmiechał się, co wywołało oburzenie lokalnej społeczności.

Co wydarzyło się w Chałupkach?

4 kwietnia 2024 roku, noc na granicznym moście. Grupa młodych mężczyzn, alkohol, przypadkowa kłótnia i tragiczny finał. Grzegorz S., znany w Chałupkach jako spokojny, niekonfliktowy człowiek, został zepchnięty z mostu do rzeki. Jego ciało znalazł przypadkowy przechodzień następnego dnia rano – przez moment wydawało się, że to nieszczęśliwy wypadek, jednak policyjne śledztwo błyskawicznie zmieniło kierunek. Ekspertyzy i zeznania świadków jasno wykazały: doszło do zabójstwa, a winni są Tobiasz B. i Jakub K. – młodzi ludzie, którzy mieli wcześniej traktować Grzegorza S. jako „chłopca do bicia”.



Moralność, demoralizacja i litera prawa

Proces sądowy żywo śledzony był przez lokalną społeczność. Prokuratura domagała się 13 lat więzienia dla Tobiasza B. i 14 dla Jakuba K., podkreślając, że sprawcy zdawali sobie sprawę, iż zepchnięcie z mostu jest śmiertelnie niebezpieczne. Obrona próbowała przekwalifikować czyn na nieumyślne spowodowanie śmierci, powołując się na młody wiek, skruchę i współpracę oskarżonych z organami ścigania. Sędzia nie miała jednak wątpliwości – decyzja zapadła jednomyślnie: „Stopień demoralizacji obu oskarżonych jest duży” – stwierdziła, dokumentując brak motywu, przemyślenia czynu i szokujący spokój po zepchnięciu ofiary. To nie był przypadek – to była bezmyślność, która odebrała życie bezbronnemu człowiekowi.

OsobaWyrok (lata więzienia)Obecność przy ogłoszeniuUzasadnienie sądu
Tobiasz B.12Nie (online)Zabójstwo z zamiarem ewentualnym
Jakub K.13Nie (online)Zabójstwo z zamiarem ewentualnym

Powyrokowa refleksja: co dalej dla Śląska?

Ta tragedia jest przestrogą dla każdego, kto bagatelizuje granicę między głupim żartem a śmiertelnym zagrożeniem. Lokalni mieszkańcy długo nie zapomną tej historii, która obnażyła ciemne strony ludzkiej natury – znieczulicę, brutalność, bezmyślność. Sprawcy nieprędko opuszczą mury więzienia, ale proporcje ich kary do tragedii, którą wywołali, pozostaną dyskusyjne. Jak pokazuje życie – chwila, jeden fałszywy gest, mogą skończyć się największą tragedią. Warto się czasem zastanowić zanim emocje wezmą górę. Coś do przemyślenia dla nas wszystkich.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA