Zagłębie Sosnowiec: Miłosz Pawlusiński o zdrowej rywalizacji w drużynie
Miłosz Pawlusiński, 22-letni pomocnik Zagłębia Sosnowiec, nie kryje ambicji przed drugą rundą rozgrywek Betclic 2. Ligi. Jesienne siedem występów to dla młodego piłkarza zdecydowanie za mało, dlatego zimowe przygotowania traktuje jako szansę na wywalczenie miejsca w podstawowym składzie.
Najważniejsze informacje:
- Pawlusiński wystąpił jesienią w zaledwie 7 meczach Betclic 2. Ligi
- Zagłębie trenuje w hali pod balonem w Klimontowie ze względu na niesprzyjającą pogodę
- W sobotę drużyna zmierzy się sparingowo z Podbeskidziem Bielsko-Biała
Intensywne przygotowania w trudnych warunkach
Zimowe przygotowania Zagłębia przebiegają w niełatwych warunkach pogodowych, ale piłkarze nie narzekają na sytuację. Klub zdecydował się pozostać w Sosnowcu zamiast wyjeżdżać na obóz, wykorzystując możliwości treningowe w hali pod balonem w Klimontowie.
„No tak, pogoda nie jest najlepsza do treningów, ale też nie możemy narzekać. Jest w ogóle dobrze, że możemy potrenować w Klimontowie, w hali pod balonem” – Miłosz Pawlusiński
Zawodnik podkreśla intensywność przygotowań, które obejmują zarówno pracę na siłowni, jak i jednostki na boisku. Wczoraj drużyna miała nawet dwie sesje treningowe na boisku, co znacząco obciąża nogi piłkarzy.
Sparingi jako test przed ligą
Zagłębie rozpoczęło sezon meczów kontrolnych remisem 1:1 z Wieczystą Kraków, który Pawlusiński ocenia pozytywnie jak na początek okresu przygotowawczego. W sobotę zespół czeka kolejne wyzwanie – mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała na sztucznym boisku Akademii.
Dla zawodnika wynik sparingów nie jest najważniejszy, ale każde spotkanie to okazja do budowania pewności siebie przed ligowymi wyzwaniami.
„Sparing z Wieczystą zagraliśmy dobrze, jak na początek okresu przygotowawczego. Jeśli chodzi o Podbeskidzie to wynik meczu nie będzie jakoś specjalnie ważny, ale – wiadomo – zawsze gramy o zwycięstwo” – wyjaśnia pomocnik
Zdrowa rywalizacja o miejsce w składzie
W środkowej linii Zagłębia pojawiło się kilku nowych zawodników, co oznacza wzmożoną walkę o miejsce w podstawowym składzie. Pawlusiński, który dołączył do klubu przed sezonem 2024/25, zdaje sobie sprawę, że musi ciężko pracować na swoje minuty.
Piłkarz wspomina, że podczas letnich przygotowań przed obecnym sezonem drużyna wygrywała praktycznie wszystkie sparingi, ale liga zweryfikowała te nadzieje. Teraz stawia na budowanie pewności siebie poprzez zwycięstwa w meczach kontrolnych.
„Każdy z nas rywalizuje o miejsce w składzie, żeby wyjść na ten pierwszy mecz ligowy od początku. Trwa między nami zdrowa rywalizacja i zobaczymy, jak to będzie na koniec sezonu” – podsumowuje Pawlusiński
Źródło: Zagłębie Sosnowiec




Komentarze (0)