REKLAMA

Zakręt idiotów w Bielsku-Białej przechodzi do historii – co zmieni nowa S1?

Kierowcy z południa Polski znają tę nazwę aż za dobrze. „Zakręt idiotów” na trasie S1 w Bielsku-Białej – przez lata postrach lokalnych i tranzytowych kierowców – wreszcie znika z mapy. To miejsce, gdzie statystyki zawstydzały nawet najbardziej niebezpieczne zakątki województwa śląskiego, zostaje oficjalnie zlikwidowane 4 sierpnia 2025 roku.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • „Zakręt idiotów” to ostry łuk na S1 w Bielsku-Białej, gdzie dochodziło do ponad 100 wypadków rocznie.
  • Wypadki zdarzały się codziennie – czasem nawet kilka w ciągu jednego dnia.
  • Likwidacja łuku to część szerszej przebudowy w ramach inwestycji S1 Dankowice – Suchy Potok, która m.in. połączy S1 i S52.
  • Lokalni mieszkańcy i kierowcy z ulgą przyjmują ten ruch, bo poprawi on bezpieczeństwo i płynność ruchu w regionie.

Jak śląski „zakręt śmierci” przeszedł do legendy?

Zacznijmy od początku. „Zakręt idiotów” był prawdziwą zmorą nawigacji w Bielsku-Białej – ciasny łuk, postawiony w ramach prowizorycznego rozwiązania, który z czasem urósł do miana drogowej anegdoty. Tu niemal każdy znał kogoś, kto choć raz „przetarł” barierkę lub rozbił się na śliskiej nawierzchni. Jak wynika z danych serwisu Forsal, rocznie rozbijało się tu ponad 100 pojazdów; bywały dni, gdy policja odnotowywała kilka kolizji w ciągu zaledwie 24 godzin.

Limit prędkości 60 km/h? Dla wielu kierowców to była tylko cyfra na znaku. Przekroczenie tej granicy często kończyło się widowiskowym wypadkiem i obowiązkowym holowaniem. Jak podkreślają lokalni dziennikarze, nie bez powodu miejsce to nazywano również „zakrętem śmierci” – mało który odcinek mógł się poszczycić równie złą reputacją.

„Nareszcie! Nie ma już jednego z najniebezpieczniejszych miejsc drogowych w woj. śląskim” – komentował z ulgą Jacek Drost, cytowany przez bielskobiala.naszemiasto.pl.

Specjaliści od ruchu drogowego podkreślali, że ten zakręt był „pułapką na łamiących przepisy kierowców”, a modernizacja była od lat wyczekiwana zarówno przez służby, jak i użytkowników dróg.

Krok w stronę nowoczesności – nowe standardy na S1

Co zmieni się dla kierowców po tej przełomowej przebudowie? Przede wszystkim bezpieczeństwo. Modernizacja to efekt ogromnej inwestycji – „Budowa drogi ekspresowej S1, odcinek III Dankowice – Suchy Potok”. Dzięki niej nowy węzeł Hałcnów połączy S1 z S52, co nie tylko rozładuje korki, ale i istotnie ograniczy liczbę groźnych wypadków. Wyobraź sobie: wcześniej ostre zakręty i ograniczone możliwości manewrowania, teraz – komfortowe, szerokie łączniki i płynność, której w tej części Śląska brakowało od lat.



Jak podaje Dziennik Zachodni, cała nowa trasa ma zostać oddana do użytku jeszcze w 2025 roku. Kierowców czeka więc epokowa zmiana – mniej stresu, mniej stłuczek, wyższa kultura jazdy. Dla wielu to nie tylko „kawałek asfaltu”, lecz realna poprawa codziennego bezpieczeństwa.

CechyPrzed likwidacjąPo przebudowie (2025)
Liczba wypadkówponad 100 roczniePrognozowany drastyczny spadek
Ograniczenie prędkości60 km/hStandard dla nowej S1
Układ drogiOstry łukDuża pętla/węzeł
PołączeniaBardzo ograniczoneS1 oraz S52
RyzykoBardzo wysokieZnacząco ograniczone

Co z tego wynika? Wnioski dla kierowców

Jeśli regularnie korzystasz z tras wokół Bielska-Białej, możesz odetchnąć z ulgą. Nawet jeśli „zakręt idiotów” był dla ciebie tylko miejską legendą, teraz przechodzi do historii – dosłownie. Południowe wjazdy do miasta będą bezpieczniejsze, płynniejsze i zdecydowanie mniej stresujące. Modernizacja tej części S1 pokazuje, że nawet najbardziej „pechowe” miejsca na polskich drogach mogą doczekać się drugiego życia. Warto jednak pamiętać, że każdy znak ograniczenia prędkości ma swoje uzasadnienie. Bo choć „zakrętu idiotów” już nie ma, rozsądek za kierownicą wciąż musi być na pierwszym miejscu.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA