Zaraz po wyjściu z więzienia zatrzymany przez kryminalnych — mieszkaniec Bytomia trafił do aresztu
40-letni mieszkaniec Bytomia został zatrzymany przez policję zaraz po opuszczeniu zakładu karnego i trafił do aresztu. Decyzją sądu spędzi w nim najbliższe 3 miesiące, a za popełnione przestępstwa grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.
Najważniejsze informacje:
- 14 sierpnia 2025 kobieta zgłosiła policji, że partner przez 7 lat stosował wobec niej przemoc.
- Mężczyzna wyszedł z zakładu karnego po pół roku — zakończył odsiadkę 21 sierpnia 2025 — i został zatrzymany jeszcze przy więzieniu.
- Sąd zastosował wobec zatrzymanego tymczasowy areszt na 3 miesiące.
Zawiadomienie i zarzuty
Do bytomskiego komisariatu drugiego zgłosiła się kobieta, która 14 sierpnia 2025 poinformowała, że przez siedem lat doświadczała od partnera przemocy fizycznej i psychicznej. Następnego dnia dodała, że jeszcze przed odbyciem kary mężczyzna miał zmuszać ją do obcowania płciowego wbrew jej woli. Dzięki jej zgłoszeniu śledczy zgromadzili materiał dowodowy pozwalający na podjęcie dalszych działań.
Zatrzymanie tuż po wyjściu z więzienia
Mężczyzna, odbywający wyrok w Strzelcach Opolskich, zakończył odsiadkę 21 sierpnia 2025 po pół roku kary. Po spakowaniu i dopełnieniu formalności opuścił zakład karny, lecz jeszcze przy murach został zatrzymany przez bytomskich policjantów z wydziału kryminalnego. Z zakładu karnego w Opolskiem przewieziono go do Bytomia; z policyjnej celi został doprowadzony do prokuratury, a następnie do sądu.
Areszt i możliwe konsekwencje
Sąd wydał postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztu. Mężczyzna spędzi w areszcie najbliższe 3 miesiące. Jeśli zarzuty się potwierdzą, grozić mu będzie kara do 15 lat pozbawienia wolności. Teraz śledztwo będzie wyjaśniać okoliczności zgłoszonych przestępstw, a prokuratura przygotuje akt oskarżenia.
| Okres | Wartość |
|---|---|
| Okres trwania przemocy | 7 lat |
| Ostatni wyrok (odsiadka) | po pół roku, zakończył dokładnie 21 sierpnia 2025 |
| Tymczasowy areszt | 3 miesiące |
| Maksymalna groźba kary | do 15 lat |
Sprawa pozostaje w toku. Jak wynika ze zgłoszenia pokrzywdzonej, to jej odwaga pozwoliła na szybkie podjęcie działań i zatrzymanie podejrzanego bezpośrednio po opuszczeniu zakładu karnego.




Komentarze (0)