Zatrzymanie na Osadzie Jana po zgłoszeniu zaniepokojonej mieszkanki
Na Osadzie Jana w Tarnowskich Górach policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o posiadanie narkotyków po zgłoszeniu zaniepokojonej mieszkanki. Funkcjonariusze znaleźli przy 35-latku biały proszek, który po badaniu okazał się być amfetaminą.
Najważniejsze informacje:
- Wezwanie pochodziło od mieszkanki Osady Jana; intruz wszedł na posesję przy ulicy Młodości.
- Dwie godziny po pierwszej interwencji dzielnicowi zatrzymali 35-latka i zabezpieczyli kilka działek amfetaminy.
- Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania narkotyków, przyznał się do winy; grozi mu do trzech lat więzienia.
Wezwanie i pierwsza reakcja policji
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia tarnogórzanki w ostatnią środę, 17 września. Kobieta poinformowała, że na jej posesji przy ulicy Młodości znajduje się obcy mężczyzna i że wszedł on do pomieszczenia gospodarczego. Ukryła się w domu i wezwała pomoc.
Na miejsce przyjechali dzielnicowi: aspirant Adrian Modrzyński oraz sierżant sztabowy Mateusz Mazur. Pierwsza wizyta nie przyniosła efektu — podejrzany zdążył zniknąć i nie udało się go odnaleźć.
Powrót funkcjonariuszy i zatrzymanie
Policjanci wrócili na posesję dwie godziny później. Tym razem w pomieszczeniu gospodarczym zastali znajomego im mężczyznę. Na widok mundurowych intruz zachował się agresywnie, ale został skutecznie obezwładniony.
Przy zatrzymanym znaleziono biały proszek. Mężczyzna trafił na noc do celi, a zabezpieczony materiał po badaniu potwierdził, że były to kilka działek amfetaminy.
Konsekwencje prawne
W komendzie 35-latek usłyszał zarzut posiadania narkotyków i przyznał się do winy. Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, sprawą zajmie się prokurator oraz sąd. Za popełniony czyn grozi mu do trzech lat więzienia.



Komentarze (0)