Złośliwy nowotwór wątroby i dramatyczna walka o życie Zuzi
Opublikowane przez: Marcin HojkaSą sytuacje, na które nikt nie jest gotowy. Nawet wtedy, gdy wydaje się, że życie jest poukładane, a największym problemem są szkolne sprawdziany czy plany na weekend. Nasz przyjaciel i jego rodzina znaleźli się nagle w rzeczywistości, której nie da się oswoić – ich 17-letnia córka, Zuzia, walczy ze złośliwym nowotworem wątroby.
Jeszcze niedawno wszystko wyglądało zupełnie zwyczajnie. Pierwsze objawy – ból barku, osłabienie – nie budziły większego niepokoju. Dopiero nagłe pogorszenie stanu zdrowia i wizyta na SOR-ze uruchomiły lawinę badań, ciszy lekarzy i w końcu diagnozy, która zatrzymała czas. Ogromny guz wątroby. Rak. Słowa, których nie powinien usłyszeć żaden rodzic, a tym bardziej nastolatka.
Od dnia diagnozy świat Zuzi skurczył się do szpitalnych sal Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Intensywna chemioterapia, kolejne badania, biopsje, port naczyniowy, powikłania i ciągłe oczekiwanie – na wyniki, na kolejną chemię, na cień nadziei. Zuzia straciła włosy, siły i odporność, ale nie straciła woli walki.
Rodzina funkcjonuje dziś na walizkach. Mama musiała zrezygnować z pracy, aby opiekować się córką przez całą dobę. Tata i starszy brat dojeżdżają z Krakowa. Ich codzienność to szpital, strach i niepewność jutra.
Przed Zuzią kolejne etapy leczenia i transplantacja wątroby. To nie tylko ogromne obciążenie fizyczne i emocjonalne, ale również finansowe. Koszty nierefundowanych leków, leczenia powikłań, rehabilitacji i specjalistycznej opieki stale rosną.
Zwracamy się z prośbą o pomoc w imieniu naszych przyjaciół. Każde wsparcie – nawet najmniejsze – realnie przybliża Zuzię do zdrowia i daje jej rodzinie siłę, by dalej walczyć. Dziękujemy za każdy gest solidarności i serca.
Zbiórkę znajdziesz TUTAJ.




Komentarze (0)