Żużlowa GP: Marek Cieślak zapowiada wielkie emocje na Stadionie Olimpijskim
Trener Marek Cieślak przyznaje, że w walce o tytuł indywidualnego mistrza świata na żużlu sercem jest za Bartoszem Zmarzlikiem, ale tyle samo szans daje Brady’emu Kurtzowi. Na dwie eliminacje przed końcem cyklu Cieślak zapowiada emocje i dodaje, że „będzie się działo na Olimpijskim”.
Najważniejsze informacje:
- Różnica punktowa: Kurtz traci do lidera 3 punkty.
- Liczba zwycięstw w cyklu: obaj zawodnicy mają po 3 zwycięstwa.
- GP we Wrocławiu: zawody odbędą się na Stadionie Olimpijskim, początek w sobotę o godz. 19.
Trener nie ma wątpliwości: walka do końca
Marek Cieślak w rozmowie z PAP przyznał, że nie zaskoczyła go obecna forma rywali. Powiedział, że już zimą wskazywał jednego zawodnika, który może zagrozić Bartkowi — i był to Brady Kurtz. Cieślak podkreślił, że walka „jest i będzie do końca” — obaj mają silne charaktery i nie odpuszczą.
„Sercem jestem za Bartkiem, ale z Brady’ego jest kawał żużlowca i nie będę zaskoczony, jeżeli to jednak on wygra” — mówił Cieślak.
Atuty i doświadczenie: kto ma przewagę?
Cieślak wskazuje, że doświadczenie przemawia za Bartoszem Zmarzlikiem, a forma Polaka jest znakomita — co, jego zdaniem, pokazały mistrzostwa IMP w Częstochowie. Z drugiej strony Australijczyk ma „nerwy z żelaza” i potrafi odwrócić losy zawodów po słabszym początku. Trener przypomina, że jeden bieg, jeden start mogą wszystko zadecydować.
Tor, faworyt czy otwarta rywalizacja?
Sobotnie Grand Prix rozgrywane będzie na legendarnym Stadionie Olimpijskim, gdzie na co dzień ściga się Betard Sparta Wrocław — klub, którego barw broni Brady Kurtz. Cieślak zwraca uwagę, że można powiedzieć, iż Kurtz będzie jeździł „u siebie”: doskonale zna tor i potrafi na nim znaleźć prędkość. Jednocześnie zaznacza, że Zmarzlik również ma doświadczenie na Olimpijskim i tam już wygrywał. W jego ocenie nie ma zdecydowanego faworyta.
| Zawodnik | Zwycięstwa w GP (sezon) | Różnica punktów |
|---|---|---|
| Bartosz Zmarzlik | 3 | lider |
| Brady Kurtz | 3 | −3 punkty |
Decydująca walka w Danii
Po Wrocławiu pozostanie jeszcze jedno Grand Prix w Danii na torze w Vojens. Cieślak uważa, że to tam najpewniej rozstrzygnie się, kto zostanie indywidualnym mistrzem świata. Zauważa też, że gdy mistrzostwo rozstrzygano zbyt wcześnie, traciło to część uroku — teraz emocje mają trwać do ostatniego biegu.
W tegorocznym cyklu poza Zmarzlikiem i Kurtzem zwyciężali jeszcze Australijczyk Jack Holder oraz Brytyjczyk Dan Bewley. Początek sobotnich zawodów na Stadionie Olimpijskim jest zaplanowany w sobotę o godz. 19.




Komentarze (0)