REKLAMA

Związkowcy alarmują o zwolnieniach w fabryce samochodów na Śląsku

Opublikowane przez: Joanna Respondek

Śląsko-dąbrowska „Solidarność” interweniuje u akcjonariuszy koncernu Stellantis w sprawie planowanych zwolnień w fabryce samochodów w Tychach. W marcu zakład ma przejść z trybu trzyzmianowego na dwuzmianowy, co według związkowców może doprowadzić do utraty pracy przez kilka tysięcy osób w całym regionie.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • 740 osób straci pracę bezpośrednio w fabryce Stellantis w Tychach po likwidacji trzeciej zmiany
  • Kilka tysięcy miejsc pracy zagrożonych w całym regionie z uwagi na współpracę z 58 firmami
  • Związkowcy krytykują gorsze warunki programu dobrowolnych odejść niż w innych zakładach koncernu

Likwidacja trzeciej zmiany dotyka setki pracowników

W marcu w tyskiej fabryce Stellantis zostanie zlikwidowana trzecia zmiana, co bezpośrednio wpłynie na 740 pracowników. Wśród nich znajdzie się 140 osób zatrudnionych na czas nieokreślony, 300 z umowami na czas określony oraz kolejnych 300 pracowników agencyjnych.

14 stycznia w spółce rozpoczęły się negocjacje dotyczące programu dobrowolnych odejść. Jednak warunki przedstawione przez pracodawcę spotkały się z ostrą krytyką ze strony związków zawodowych.

„Z ogromnym rozczarowaniem przyjmujemy fakt, że propozycje pracodawcy dotyczące warunków objęcia pracowników programem dobrowolnych odejść są znacząco gorsze niż rozwiązania stosowane w analogicznych programach realizowanych w innych zakładach Stellantis w przeszłości, zarówno w Polsce, jak i w innych krajach europejskich” – Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”

Efekt domina w całym regionie

Skutki planowanych zmian mogą wykroczyć daleko poza mury fabryki. Tyski zakład współpracuje z 58 firmami, które są uzależnione od skali jego produkcji. Redukcja produkcji w głównym zakładzie nieuchronnie wpłynie na zatrudnienie w tych przedsiębiorstwach.

„Likwidacja trzeciej zmiany nieuchronnie doprowadzi do redukcji zatrudnienia również w tych przedsiębiorstwach. W efekcie mówimy już nie o około 740 miejscach pracy zagrożonych bezpośrednio w fabryce, lecz o kilku tysiącach miejsc pracy w całym regionie” – ostrzegł Dominik Kolorz

Związkowiec podkreślił, że skutki decyzji stanowią realne zagrożenie dla stabilności społeczno-ekonomicznej Tychów i okolicznych miejscowości.

Interwencja u międzynarodowych akcjonariuszy

Śląsko-dąbrowska „Solidarność” przekazała swoje wystąpienie największym akcjonariuszom Stellantis, w tym holdingowi Exor N.V. należącemu do włoskiej rodziny Agnelli, spółce Établissements Peugeot Frères kontrolowanej przez spadkobierców rodziny Peugeot, oraz funduszowi inwestycyjnemu BlackRock.

Miasto Tychy również angażuje się w pomoc poszkodowanym pracownikom. Prezydent miasta Maciej Gramatyka zapewnił o wsparciu oraz działaniach zmierzających do stworzenia nowych możliwości zatrudnienia dla osób objętych procesem zwolnień.

Stanowisko koncernu Stellantis

Przedstawiciele Stellantis nie podają konkretnych liczb związanych z procesem restrukturyzacji. Tłumaczą planowane zmiany sytuacją na europejskim rynku motoryzacyjnym oraz ostrożnymi decyzjami zakupowymi klientów.

Koncern potwierdza prowadzenie negocjacji ze związkami dotyczących kształtu programu dobrowolnych odejść. Stellantis zapewnia także o możliwości starania się o pracę przez odchodzących z Tychów pracowników w pozostałych polskich zakładach koncernu.



W fabryce Stellantis w Tychach obecnie wytwarzane są modele Alfa Romeo Junior, Fiat 600 oraz Jeep Avenger. Oprócz zakładu w Tychach, do koncernu należy także fabryka pojazdów dostawczych Stellantis Gliwice, która rozpoczęła seryjną produkcję wiosną 2022 roku i obecnie pracuje na dwie zmiany.

Źródło: RMF24 Śląśk

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA