W kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach narasta konflikt między zarządem a załogą. Zakładowa Solidarność ogłosiła pogotowie strajkowe w odpowiedzi na wręczanie pracownikom wypowiedzeń, które związkowcy uznają za złamanie grudniowych ustaleń.
💡 Masz pilne wydatki? Sprawdź możliwość uzyskania do 3000 zł online – szybko i bez formalności.
Najważniejsze informacje:
- Związkowcy z Solidarności wprowadzili pogotowie strajkowe w prywatnej kopalni Silesia
- Powodem są wypowiedzenia pracowników, które mają łamać grudniowe porozumienie
- Górnicy twierdzą, że zwolnienia to odwet za ośmiodniowy protest z końca ubiegłego roku
Konflikt po grudniowym proteście
Napięcie w kopalni to konsekwencja grudniowego konfliktu, gdy górnicy przez osiem dni protestowali pod ziemią. Akcja strajkowa zakończyła się zawarciem porozumienia, w którym pracownicy otrzymali gwarancje dotyczące pakietów osłonowych i ochrony miejsc pracy.
Głównym postulatem protestujących było objęcie załogi kopalni Silesia takimi samymi pakietami osłon, jakie przysługują pracownikom państwowych kopalń. Jednak potrzebna do tego nowelizacja ustawy nadal nie została przyjęta.
Związkowcy mówią o zemście
Przedstawiciele zakładowej Solidarności nie kryją oburzenia. Ich zdaniem obecne zwolnienia to odwet za grudniowy protest. Związkowcy domagają się natychmiastowego wycofania decyzji o wypowiedzeniach i przestrzegania wcześniej zawartych ustaleń.
Jak informuje reporterka RMF FM Anna Kropaczek, związkowcy wystąpili już z prośbą o spotkanie z wiceministrem energii odpowiedzialnym za górnictwo Marianem Zmarzłym. Rozmowa ma się odbyć za dwa tygodnie.
Zarząd nie odpowiedział
Na razie nie wiadomo, jak zarząd kopalni zareaguje na żądania związkowców. Brak reakcji ze strony kierownictwa dodatkowo podgrzewa atmosferę w zakładzie.
Sytuacja w kopalni Silesia pokazuje szerszy problem prywatnego górnictwa, gdzie pracownicy nie mają takich samych gwarancji socjalnych jak załogi państwowych kopalń.
Źródło: RMF24 Śląśk

Komentarze
Komentarze (0)