Zwolnienia w fabryce samochodów w Tychach. Pracownicy wszczęli spór zbiorowy
W tyskiej fabryce Stellantis doszło do eskalacji konfliktu między związkami zawodowymi a pracodawcą. Zakładowa Solidarność wszczęła spór zbiorowy w związku z planowanymi zwolnieniami około 740 pracowników po likwidacji trzeciej zmiany produkcyjnej. Związkowcy zarzucają koncernowi wprowadzanie w błąd podczas negocjacji dotyczących programu dobrowolnych odejść.
Najważniejsze informacje:
- 740 osób ma stracić pracę w związku z likwidacją trzeciej zmiany produkcyjnej w fabryce Stellantis
- Związkowcy wszczęli spór zbiorowy, zarzucając pracodawcy brak programu dobrowolnych odejść w projekcie porozumienia
- Termin na negocjacje warunków zwolnień upływa 2 lutego 2026 roku
Struktura planowanych zwolnień
Stellantis zapowiedział 12 stycznia likwidację trzeciej zmiany w tyskim zakładzie. Według informacji związków zawodowych, 740 pracowników straci zatrudnienie. Struktura zwolnień obejmuje różne formy zatrudnienia – 140 pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony, 300 z umowami na czas określony oraz kolejnych 300 pracowników agencyjnych.
Przewodniczący zakładowej Solidarności Grzegorz Maślanka podkreśla jednak, że rzeczywista skala problemów może być znacznie większa. Jego zdaniem, zwolnienia mogą dotknąć nawet 3-4 tysięcy osób, ponieważ tyska fabryka współpracuje z 58 firmami kooperującymi bezpośrednio uzależnionymi od skali produkcji.
Zarzuty związkowców wobec pracodawcy
Negocjacje rozpoczęte 14 stycznia miały dotyczyć programu dobrowolnych odejść związanego z restrukturyzacją. Jednak według Maślanki, przedstawiony przez pracodawcę projekt porozumienia nie zawiera kluczowego elementu – programu dobrowolnych odejść.
„Czyli tak naprawdę pracodawca zamierza wypłacić jak najmniejszą ilość odpraw i używa do tego różnego rodzaju narzędzi, żeby zastraszyć załogę, a związki zawodowe wprowadza w błąd na temat tego, o czym tak naprawdę rozmawiamy. W tym drafcie nie ma nawet jednego słowa odnośnie programu dobrowolnych odejść” – Grzegorz Maślanka, przewodniczący zakładowej Solidarności
Związkowcy przedstawili konkretny katalog zarzutów. Twierdzą, że Europejska Rada Zakładowa Stellantis otrzymała nieprawdziwe dane dotyczące formy zatrudnienia przewidzianych do zwolnień pracowników. Ponadto pracodawca chce zaliczyć do odpraw odprawę emerytalną, a proponowane kryteria doboru pracowników do zwolnień nie spełniają zasady dobrowolności.
Postulaty strony społecznej
Lider zakładowej Solidarności wyjaśnił, że ze względu na warunki zatrudnienia przewidzianych do restrukturyzacji pracowników, program dobrowolnych odejść mógłby objąć 320 osób. Jako przykład skuteczności takiego rozwiązania podał bielską fabrykę Powertrain, gdzie zainteresowanie programem dobrowolnych odejść wyraziło znacznie więcej osób niż początkowo przewidziano.
Strona społeczna przedstawiła także postulat ochrony określonych grup pracowników. Zwolnienia nie powinny objąć osób samotnie wychowujących dzieci, mających co najmniej troje dzieci lub poszkodowanych w wypadkach w miejscu pracy.
Dalsze działania i perspektywy
W środę zakładowa Solidarność formalnie weszła w spór zbiorowy z pracodawcą w sprawie wprowadzenia uzgodnionego programu dobrowolnych odejść. Związek zwrócił się również do Europejskiej Rady Zakładowej o wywieranie nacisku na władze koncernu oraz do regionalnych organizacji związkowych o pomoc ekspercką.
Przepisy przewidują na negocjacje warunków zwolnień grupowych 20 dni od ich ogłoszenia. Termin ten upływa 2 lutego 2026 roku. Rozmowy planowane są także na czwartek. Strona związkowa nie wyklucza zorganizowania manifestacji przed tyską fabryką, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Śląsko-dąbrowska Solidarność wystąpiła w poniedziałek do największych akcjonariuszy koncernu z apelem o interwencję w sprawie warunków zwolnień w tyskiej fabryce.
Kontekst działalności zakładu
W fabryce Stellantis w Tychach, gdzie niegdyś powstawały Fiaty 126p, Panda czy 500, obecnie produkowane są Alfa Romeo Junior, Fiat 600 oraz Jeep Avenger. Restrukturyzację koncern tłumaczy sytuacją na europejskim rynku motoryzacyjnym i ostrożnymi decyzjami zakupowymi klientów.
Do Stellantis należą także fabryka pojazdów dostawczych w Gliwicach, która rozpoczęła seryjną produkcję wiosną 2022 roku i obecnie pracuje na dwie zmiany, oraz zakład silników w Tychach. Grupa Stellantis to jeden z największych producentów samochodów na świecie, powstały formalnie na początku 2021 roku z fuzji firm PSA i FCA.
Źródło: RMF24 Śląśk




Komentarze (0)