Żyła uratował honor Polaków na MŚ w lotach. Wiślanin jako jedyny dotarł do finału w Oberstdorfie. Dziś „drużynówka”
Piotr Żyła zajął 15. miejsce w Mistrzostwach Świata w Lotach Narciarskich 2026 w Oberstdorfie, będąc jedynym polskim skoczkiem, który wystąpił we wszystkich czterech seriach konkursu. 39-letni wiślanin uratował honor reprezentacji Polski po fatalnym występie kolegów z kadry, który eksperci ocenili jako kompromitację.
Najważniejsze informacje:
- Piotr Żyła zajął 15. miejsce z wynikiem 763,9 punktu
- Jako jedyny z Polaków awansował do wszystkich czterech serii
- Stoch, Kubacki i Zniszczoł odpadli już po pierwszej serii
- W finale poprawił się skokiem na 212 metrów
- Mistrzem świata został Słoweniec Domen Prevc
- Występ polskiej reprezentacji uznano za kompromitację
Jeden przeciwko wszystkim
Podczas gdy Kamil Stoch (34. miejsce), Dawid Kubacki (35. miejsce) i Aleksander Zniszczoł (33. miejsce) pożegnali się z turniejem już po pierwszym skoku, Żyła konsekwentnie przechodził do kolejnych rund. W pierwszej serii uzyskał 211 metrów, co dało mu 16. pozycję po pierwszym dniu zawodów.
„Koledzy wiedzą, co mają robić. Tutaj chyba trochę za dużo spięcia się pojawiło u wszystkich” - skomentował Żyła występ polskiej kadry.
Żyła odzyskał luz mimo trudnych warunków
Po pierwszym dniu zawodów Żyła podkreślał, że odzyskał luz i że w drugiej serii oddał skok „z d…”. Mimo trudnych warunków i braku kolegów z drużyny na górze skoczni, starał się cieszyć z każdego dobrego skoku i być cierpliwym.
„Mimo trudnych warunków i braku kolegów z drużyny na górze skoczni, staram się cieszyć z każdego dobrego skoku i być cierpliwym”
- Piotr Żyła po pierwszym dniu zawodów
Finałowy skok na miarę honoru
Prawdziwą walkę Żyła pokazał w finale. Po nieudanej trzeciej serii, gdzie skoczył tylko 188,5 metra, w decydującej czwartej rundzie osiągnął 212 metrów. To pozwoliło mu awansować o jedno miejsce i zakończyć zawody na 15. pozycji z łącznym wynikiem 763,9 punktu.
„Wiadomo, chciałoby się dalej, ale ogólnie gites” - ocenił swój występ wiślanin, dodając z charakterystycznym humorem: „Banany były, trzeba było pojeść, od razu banan na twarzy. I w dolinę”.
Prevc zdominował mamuta
Mistrzem świata został Słoweniec Domen Prevc, który z wynikiem 905,4 punktu wygrał z przewagą prawie 60 punktów nad drugim miejscem. Srebrny medal przypadł Norwegowi Mariusowi Lindvikowi (845,9 pkt), a brązowy Japonii - Ren Nikaido (842,4 pkt).
Prevc w trzeciej serii skoczył aż 232 metry, zbliżając się do 45-letniego rekordu skoczni Heini-Klopfer-Skiflugschanze w Oberstdorfie.
Eksperci: Kompromitacja bez Żyły byłaby jeszcze większa
Występ polskiej reprezentacji na MŚ w lotach został ostro skrytykowany przez ekspertów i kibiców, którzy określili go mianem „kompromitacji”. Łukasz Jachimiak zauważył, że gdyby nie Piotr Żyła, żaden Polak nie znalazłby się w top 30.
„Gdyby nie Piotr Żyła, żaden Polak nie znalazłby się w top 30. To pokazuje skalę problemów polskich skoków”
- Łukasz Jachimiak, dziennikarz
Tomasz Hatta wyraził szacunek dla Żyły, ale jednocześnie skrytykował ogólny występ reprezentacji. Tylko 39-latek z Wisły zaprezentował się na przyzwoitym poziomie w tej prestiżowej imprezie.
Nadzieja na konkurs drużynowy
Mimo trudnej sytuacji w konkursie indywidualnym, Żyła nie traci optymizmu przed niedzielnym konkursem drużynowym. „Będzie dobrze. Jutro wszyscy pójdziemy ogień” - zapowiedział 39-latek.
Żyła, który został wycofany w połowie Turnieju Czterech Skoczni, aby skupić się na treningach przed mistrzostwami, pokazał, że decyzja sztabu szkoleniowego była słuszna. To właśnie on jako jedyny z polskiej kadry potrafił sprostać wyzwaniu mamuta w Oberstdorfie.
Konurs drużynowy w Oberstdorfie już dziś o 16:15. Oprócz Żyły wystąpią w nich Aleksander Zniszczoł, Dawid Kubacki i Kamil Stoch.
Źródła: TVN24, skijumping.pl, Wirtualna Polska, sport.pl, polskieradio24.pl




Komentarze (0)